Wystarczy jedna mocno zdeterminowana osoba, aby zmienić życie wielu. Osobą, którą mam na myśli jest prof. SGH dr hab. Katarzyna Górak-Sosnowska – pomysłodawczyni i główna organizatorka wydarzeń związanych z pracą dziekanatów w Polsce. Rok temu żadnemu z pracowników dziekanatu nie przyszłoby do głowy, że na wzór wielu innych środowisk będziemy mieli konferencje, seminaria organizowane z myślą o nas i dla nas. Od tego czasu wiele się wydarzyło i dużo zyskaliśmy m.in. miejsce do wymiany doświadczeń, dobrych praktyk i możliwość zasięgnięcia rady w trudnych sprawach kogoś więcej niż tylko koleżanki/kolegi z pokoju. Dzięki zapoczątkowanym w grudniu 2017 r. inicjatywom SGH (Forum dziekanatów, dziekanaty.pl, grupa na FB) buduje się społeczność dziekanatowa, z którą wszyscy zaangażowani pracownicy dziekanatów wiążą wielkie nadzieje.

Niedawno, 8 czerwca, odbyło się w SGH kolejne wydarzenie dedykowane pracownikom dziekanatów z całej polski seminarium robocze: Organizacja pracy w dziekanatach. W poszukiwaniu dobrych praktyk. Rzeczone seminarium organizowane było przez 4 uczelnie, a konkretnie 5 dziekanatów: oba dziekanaty Szkoły Głównej Handlowej, Dziekanat Wydziału Ubezpieczeń i Finansów Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, Dziekanat Kolegium Prawa Akademii Leona Koźmińskiego i Dziekanat Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Warszawskiej.

Dziekanaty działają lepiej lub gorzej, często są niedoinwestowane, niedoceniane, zawalone pracą po same uszy i (o dziwo) większym szacunkiem darzą nas studenci niż współpracownicy – mam na myśli nauczycieli akademickich niepełniących nigdy funkcji (pro)dziekana. Każdy dziekanat ma co najmniej jedną swoją perełkę, dopracowaną i przemyślaną dobrą praktykę, nad której wdrożeniem pracował długo i doskonali ją przy każdej sposobności, z której jest dumny i chciałby się nią pochwalić. Takie było nasze założenie: dzielmy się tym co mamy najlepszego. Stąd warunkiem uczestnictwa w seminarium było zgłoszenie jednej dobrej praktyki.

Podczas pierwszego organizacyjnego spotkania zastanawiałyśmy się, czy będzie zainteresowanie i czy przyjedzie ktoś spoza Warszawy – zwłaszcza, że aby wziąć udział w seminarium trzeba było przedstawić dobrą praktykę z własnego dziekanatu. Po czym ze zdziwieniem obserwowałyśmy kolejne zgłoszenia i miałyśmy dylemat, czy przyjąć wszystkich, czy jednak ograniczyć liczbę zaproszonych. Poza zamkniętą grupą na FB i stroną dziekanaty.pl wydarzenia nie reklamowałyśmy. Przygotowane byłyśmy na maksymalnie 50 osób (łącznie z organizatorami), a zgłoszeń wpłynęło około 80.

Przedstawicieli dziekanatów, którzy zgłosili najciekawsze praktyki poprosiłyśmy o podzielenie się nimi na seminarium. W ten sposób na 30 referentów 27 stanowili pracownicy dziekanatów i działów pokrewnych. Dla większości z nas było to pierwsze publiczne wystąpienie. Na seminarium przybyli przedstawiciele 25 uczelni z 11 miast z całej Polski od Gdańska po Wrocław. Pierwsze wystąpienia dotyczyły korzyści płynących z dobrze wykorzystanej współpracy z otoczeniem, w następnym panelu poznaliśmy kilka ciekawych rozwiązań z organizacji pracy, aby na końcu poznać fajne rozwiązania dla studentów.

Cieszę się, że mogłam tam być, wysłuchać tylu fantastycznych rozwiązań, na które sama bym nie wpadła. Dumna jestem, że mogłam podzielić się swoją praktyką. Atmosfera podczas seminarium była fantastyczna, dyskusja zadziwiająco żywa i rzeczowa. Możliwość poznania koleżanek i kolegi po fachu, którzy przybyli z całej Polski – budująca i dająca nadzieję, że skoro w dziekanatach pracuje tylu profesjonalistów, to razem jesteśmy w stanie zrobić jeszcze więcej. To co stanowiło największą wartość, to możliwość wysłuchania plusów i minusów przedstawionych rozwiązań, szczere odpowiedzi na trafnie zadane pytania. Nie sprzedawaliśmy produktów, pokazywaliśmy rozwiązania, które nam ułatwiły pracę lub pomogły choć trochę zapanować nad wiecznym brakiem czasu.

W rozmowach prowadzonych podczas przerw dało się zauważyć dużą chęć współpracy, ciekawość i nadzieję, że być może coś się zmieni na lepsze. Zaczniemy się spotykać i współpracować, a może nawet kiedyś ktoś nas zauważy, i jeśli nie będzie to Ministerstwo, które reklamując ustawę 2.0 ani razu nie pochyliło się nad administracją, to może chociaż władze uczelni dostrzgą, że tak naprawdę jesteśmy Centrum Obsługi Studenta i m.in. od tego jak pracujemy zależy, jak w przyszłości będzie przez absolwentów kojarzona cała uczelnia. Bez wsparcia zwierzchników nigdy nie pozbędziemy się łatki „Pani Halinki” z dziekanatu. Na mojej uczelni ten proces rozpoczął się zaraz po zorganizowanym przez SGH grudniowym Forum dziekanatów, co jasno pokazuje, że warto. Może następnym razem, gdy ktoś będzie budował naszą rzeczywistość zapyta, jakie jest nasze zdanie?

(Visited 563 times, 1 visits today)
The following two tabs change content below.
kierownik dziekanatu Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Warszawskiej

Ostatnie wpisy Anna Stoczkiewicz (zobacz wszystkie)