Od ostatnich dwóch tygodni bardzo intensywnie pracujemy nad harmonogramem obron. Prace, które wracają od recenzenta i zostały rozliczone przez asystentkę toku układamy w zasadzie od ręki. Mimo to, może zdarzyć się, że nadal nie mają Państwo wyznaczonego terminu, albo że raz wyznaczony (=zaplanowany) termin został zmieniony. Dotyczy to zdecydowanej mniejszości przyszłych absolwentów, warto jednak wyjaśnić, skąd to się bierze.

Prace czekające na obronę mieszczą się obecnie na pięciu półkach, a jest ich zaplanowanych ponad 300, komisje zaś sięgają obecnie 7 czerwca. Jeżeli ktoś nie ma wyznaczonego terminu, może to oznaczać jedną z czterech rzeczy:

  • Praca nie wróciła od recenzenta,
  • Studia nie zostały rozliczone przez asystentkę toku (albo zostały rozliczone i okazało się, że czegoś brakuje)
  • Student sam złożył podanie o to, aby nie wyznaczać mu obrony wcześniej niż [data]
  • Promotor poprosił o zblokowanie prac i/lub wyznaczenie konkretnego terminu.

Jeżeli upewniali się Państwo, że spełnili kryterium (1) i (2) oraz nie przypominają sobie pisania podania (3), zostaje najpewniej opcja ostatnia. Dotyczy to przede wszystkim obleganych promotorów, których liczba magistrantów na semestr przekracza niekiedy liczbę miejsc w jednej komisji. Część z nich to osoby, które same ustalają w dziekanacie terminy obrony, ze względu na różne liczne zobowiązania. Jako że promotor musi być na obronie obecny, staramy się dostosować do tych zaleceń. Na osobnej półce czeka w ten sposób na swoją kolej około 20-kilku prac.

Zmiana zaplanowanego terminu obrony bierze się z kolei z tego, że przekonanie o tym, że harmonogram został ostatecznie ustalony jest niezwykle złudne. Czar pryska po wysłaniu powiadomień do promotorów na kilka dni przed 14 dniami, kiedy już nie może być żadnych zmian. Okazuje się, że średnio 2-4 terminy na komisję promotorom nie odpowiadają i to nie ze względu na równoczesne zajęcia dydaktyczne w SGH (bo te sprawdzamy). Skoro nie ma promotora, obrona nie może się odbyć, więc ją usuwamy z harmonogramu. Niektórzy promotorzy podają nam zaraz preferencje co do daty i/lub godziny, inni tego nie robią (więc znowu planujemy w ciemno). Tak czy inaczej, wstawiamy wówczas magistranta na kolejny termin. Bardzo rzadko może zdarzyć się również tak, jeżeli termin zaplanowany jest odległy, że zostanie on zmieniony, aby móc zblokować inne obrony. Stąd warto sprawdzać raz na jakiś czas harmonogram obron, nawet jeżeli obrona została wstępnie zaplanowana.

Dziury, które powstają w wyniku odwoływania obron staramy się zapełniać (oczywiście w granicy rozsądku, czyli z zachowaniem 14 dni na powiadomienie studenta) świeżymi – a zatem jeszcze niezaplanowanymi – dostawami prac magisterskich (codziennie asystentki toku przynoszą ich od kilku do kilkunastu), albo (znacznie rzadziej) przesuwamy obrony już zaplanowane na wcześniejszy termin (znowu w granicy rozsądku).

Gdy do obrony jest mniej niż 14 dni, a zostanie odwołana, nie mamy już żadnych szans na to, aby ustawić w to miejsce inną obronę. To w dużej mierze dlatego podania o anulowanie wyznaczonego terminu są rozpatrywane bardzo indywidualnie. Ze swojej strony, jako jednej z osób je rozpatrujących przypominam:

  • Rozpatrujemy w zdecydowanej większości pozytywnie podania o wyznaczenie terminu obrony nie wcześniej niż [data]. Wyjątki dotyczą podań o wyznaczenie obrony np. na Gwiazdkę, albo 7 lipca o 17:16.
  • Źle reagujemy na wielokrotne podania o wyznaczenie terminu nie wcześniej niż [data]. Ostatnio jedna ze studentek wypisała nam cały swój grafik na maj i czerwiec, a gdy wreszcie znaleźliśmy termin pasujący do grafika i promotorowi, przysłała kolejne podanie, w którym napisała, że popatrzyła w swój grafik jeszcze raz i ten nowy termin też jej nie odpowiada i że prosi o kolejną zmianę.
  • Raczej źle reagujemy na podania o zmianę terminu już zaplanowanego (tu warto je udokumentować, przy czym ważne są daty – jeżeli student wiedział przed wyznaczeniem terminu obrony, że nie ma go w Polsce np. w drugiej połowie maja, to dlaczego nie złożył wcześniej podania o niewyznaczanie terminu obrony w tym czasie? Tu akurat lepiej napisać dwa podania o „nie wcześniej niż”, niż ryzykować, że obrona może nie zostanie wyznaczona).
  • Jeżeli wiedzą Państwo, że na obronę nie przyjdą (np. za sprawą 3 tygodniowego zwolnienia), prosimy o jak najszybsze poinformowanie o tym dziekanatu. Termin może da się jeszcze uratować dla innego studenta, a naprawdę wiele osób czeka na swoją kolejkę. Ostatnio do dziekanatu wpłynęło podanie dzień przed obroną, w którym wnioskodawca prosił o anulowanie terminu, bo jednak cierpi na długoterminową niedyspozycję (zwolnienie na 3 tygodnie przed obroną + 1 tydzień po). Innymi słowy tak czy inaczej do obrony by nie podszedł. Grunt, że odbywała się popołudniu – udało się zawiadomić promotora i recenzenta, aby jednak nie przyjeżdżali specjalnie w tym celu na uczelnię…
(Visited 679 times, 1 visits today)
The following two tabs change content below.
prof. nadzw. dr hab., prodziekan Studium Magisterskiego SGH, pracownik Katedry Studiów Politycznych, Kolegium Ekonomiczno-Społecznego SGH
  • Piotr

    czy jeśli złożę pracę do dziekanatu w czerwcu, a absolutorium uzyskam po
    najbliższej sesji, tj. pod koniec czerwca to czy jest szansa, że termin
    obrony zostanie wyznaczony na wrzesień? doszły mnie słuchy że od 1
    października dojdzie do zmian w obronie pracy magisterskiej

    • Katarzyna Górak-Sosnowska

      Nie wiem, jak będzie wyglądał okres przejściowy, ale wątpię, aby obowiązywały studentów bieżącego IV semestru, chociażby dlatego, że 30/09 mija planowany czas ukończenia studiów, a regulamin wchodzi w życie 1/10

  • EbbinghausIllusion

    Moje pytanie nie jest związane z treścią wpisu, mam nadzieję, że to nie problem, że zadam je tutaj.

    Jak co semestr na naszych kontach WD pojawiły się ankiety do oceny zajęć. Według informacji na stronie ankiety są anonimowe.

    Staram się brać udział w takich ankietach i realistycznie oceniać wykładowców. Oznacza to, że część z nich musiałabym ocenić negatywnie. W tym semestrze kilkoro wykładowców zajęć, na które chodzę, usprawiedliwiało swoje prowadzenie list obecności na wykładzie tym, że potem dostają negatywne oceny na ankietach wystawione przez osoby, które nie chodziły na zajęcia – według tego co mówili, dlatego wprowadzili listy obecności jako metodę sprawdzenia, czy osoba, która wystawiła im negatywną ocenę naprawdę chodziła na zajęcia. Wynika z tego, że ankiety wcale nie są anonimowe i prowadzący zajęcia dowiadują się, kto jest ich autorem.

    Inny wykładowca skomentował, że dostał opinię od studentki, która twierdziła, że… Konkrety nie są tu ważne. Wiedział jednak, że była to studentka, nie student, stąd pewnie wiedział o kim mówił.

    Mogłaby Pani to wytłumaczyć? W obecnej sytuacji boję się oceniać wykładowców, bo chcę uniknąć dostania przez to gorszej oceny na egzaminie.

    • Katarzyna Górak-Sosnowska

      Nie wiem, skąd może pochodzić taka wiedza. Jako wykładowca dostaję wyłącznie anonimowe zsumowane wyniki. Jako prodziekan nie mam dostępu do żadnych ankiet poza swoimi. Ale temat postaram się rozpoznać…

  • Aleksandra

    Czy wiadomo już jakich zmian można się spodziewać po 1.10.2017?

    • Katarzyna Górak-Sosnowska

      Mniej więcej tak, ale zanim to spiszemy, chcemy upewnić się, że wszystko dobrze interpretujemy. Natomiast sam tekst Regulaminu studiów już jest dostępny. Chyba największa zmiana to konieczność wcześniejszego złożenia pracy magisterskiej