Mili Państwo, miałam przyjemność współpracować z Państwem 7,5 roku. Wszystko zaczęło się 1 września 2009 roku. Do pracy przyjmowały mnie Panie prof. Joanna Plebaniak (Dziekan Studium Magisterskiego), dr Renata Pajewska-Kwaśny (Prodziekan), dr Joanna Marczakowska-Proczka (Prodziekan) oraz Pani mgr Barbara Kraszewska (Kierownik Biura). Zostałam przyjęta na stanowisko sekretarki Studium Magisterskiego.

Była to niezła szkoła jazdy, problemy studentów, dydaktyków, obsługa dziekanów. Częstotliwość zmian zachodzących w aktach prawnych w pewnych momentach przytłaczała, ale tym samym wymuszała dużą elastyczność i dynamikę w działaniu. Chwilę później został zamknięty Dziekanat Studium Niestacjonarnego i do naszego biura trafili wszyscy ci, którzy mieli się bronić, zdawać brakujące egzaminy, a także ci, którzy chcieli się wznawiać na studiach II stopnia. Ten dział obsługi w dużym stopniu przypadł mnie i mgr Magdzie Szybiak. Byłyśmy odpowiedzialne za monitorowanie różnic programowych, rozbieżności w dokumentach znajdujących się w aktach osobowych, organizowaniu obron w soboty (przychodziłyśmy na zmiany co drugi weekend), przygotowywałyśmy ręcznie dokumentację do wystawienia suplementów. Wraz ze studentami niestety nie przeszły do nas bazy danych i ich historia studiów. Bazowałyśmy jedynie na teczkach. Wspólnie z Dziekanem i radcami prawnymi ustalałyśmy reguły umożliwiające przejętym studentom ukończenie studiów II stopnia. Krok po kroku angażowałam się w kolejne projekty, które umożliwiały zapoznawanie się z szerokim wachlarzem spraw trafiających do naszego biura.

W 2014 r. nowa szefowa Pani prof. Magdalena Kachniewska obdarzyła mnie ogromnym zaufaniem i mianowała na zastępcę kierownika jednostki. Zadanie to było trudne pod wieloma względami. Nagle sekretarka, która jest młodsza od Pań w zespole wiekiem i stażem, staje się ich przełożoną. Podobne podejście mieli kierownicy innych działów na SGH. Postawiłam jednak na sumienną pracę i jak najlepsze wykonywanie swoich obowiązków. Jak się w tej roli sprawdziłam, każdy sam ocenił.

Jedno jest pewne, praca ta bardzo dużo mnie nauczyła. Miałam zaszczyt pracować z fantastycznymi kobietami, które bez względu na wyznanie, poglądy polityczne, pochodzenie, wiek potrafiły w trudnych chwilach jednoczyć siły i działać razem jak świetnie nasmarowana maszyna. Zawsze w takich chwilach cieszyłam się, że mogę być tego częścią. Jestem pod wrażeniem, jak cierpliwie odpowiadają na stale powtarzające się pytania interesantów; jak nie dają się sprowokować osobom aroganckim i roszczeniowym. To wymaga dużej siły charakteru. Ja do dziś nie opanowałam tej sztuki.

Praca w DSM jest bardzo trudna. Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że trafiają tam niemal wszystkie rodzaje interesantów: studenci, wykładowcy, rodzice studentów, absolwenci, kandydaci, firmy zewnętrze (tysiące różnych zapytań), spadają obowiązki z innych działów. Wprowadzane są nowe programy, które dublują pracę albo generują liczne błędy, w które mało kto nam wierzy. Traci się czas na dochodzenie, dlaczego widać to, co widać i co się stało np. z wystawioną tydzień temu decyzją.

Z pewnością długo będę wspominać pracę w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Była to niezwykła podróż, pełna emocji, wyzwań i nowych doświadczeń. Z całego serca dziękuję wszystkim Paniom z DSM, z Wami codziennie toczyłyśmy boje. Wspierałyśmy się wzajemnie i motywowałyśmy do sprawnego zakończenia akcji. Dziękuję władzom dziekańskim za dane szanse i podsuwane wyzwania. To były bardzo kreatywne momenty w pracy. Kadrze dydaktycznej za zupełnie nowe spojrzenie na funkcjonalność naszego biura. Za słowa uznania i docenianie naszej pracy.

Trzymam mocno kciuki za wytrwałość pracowników DSM i wierzę, że razem mogą pokonać każde wyzwanie. To Wy jesteście (w mojej ocenie) jednym z głównych filarów tej Uczelni. Będę za Wami tęsknić i zawsze ciepło wspominać.

(Visited 764 times, 1 visits today)
The following two tabs change content below.
do marca 2017 r. zastępca Kierownika Biura Dziekanatu Studium Magisterskiego SGH
  • Renata Pajewska

    Kasiu! To ja Ci dziękuję. Twoje odejście jest dla mnie osobiście niepowetowaną stratą Bliskiej Osoby! Życzę Ci powodzenia w nowym miejscu i zachowaj nas głęboko w swoim sercu.