Od pewnego czasu obserwuję na FB wpisy dwóch moich koleżanek z pracy dotyczące ich kontaktów ze studentami. Jedna to pewna pani doktor z mojego Kolegium, która prowadzi bardzo dużo zajęć i prac dyplomowych, więc ma bardzo dużo kontaktów ze studentami. Druga jest pracownikiem biura zaprzyjaźnionego Dziekanatu Studium Licencjackiego.

Wpisy pojawiają się z różnym nasileniem, najczęściej jednak w okolicach sesji i innych newralgicznych momentach. Jeden zaczyna się najczęściej od słów “Z korespondencji studenta do wykładowcy…”, a drugi  “Przychodzi student do dziekanatu…”. O tygodni namawiałam obie co najmniej na własną rubrykę na blogu DSM. Zgodziła się jedna. W ten sposób od czasu do czasu pojawiać się tu będą wpisy-impresje z cyklu “Przychodzi student do dziekanatu…”.

Zanim go rozpoczniemy, kilka słów wyjaśnienia:

  1. Cykl ma na celu pokazanie w sposób humorystyczny i z pewnego dystansu (także osoby piszącej wobec samej siebie i reprezentowanej przez siebie instytucji) różnych sytuacji, jakie mają miejsce na linii student-dziekanat. Nie jest jego celem wyśmianie kogokolwiek ani personalnie, ani ogólnie.
  2. Nie jest to także zemsta za wpisy o “pani X z okienka nr Z”, stronę “Cytaty wykładowców SGH”, ani jakąkolwiek inną stronę czy grupę, o której być może i dobrze, że nie wiem.
  3. Wpisy pochodzą z DSL, ale pomysł ich opublikowania na blogu DSM jest mój. Innymi słowy, co złego to też ja (o ile ktoś poczuje się urażony).
  4. Wbrew pozorom i wyobrażeniom niektórych z Państwa, my – tak w DSM, jak i w DSL, naprawdę lubimy swoją pracę oraz jej podmiot – czyli studentów.

Asekuruję się, ale w gruncie rzeczy mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku, zwłaszcza że zdecydowana większość tych wpisów w żaden sposób nie jest groźna – ani dla studentów, ani dla dziekanatu. A pierwszy wpis już wkrótce…

(Visited 1 185 times, 1 visits today)
The following two tabs change content below.
prof. nadzw. dr hab., prodziekan Studium Magisterskiego SGH, pracownik Katedry Studiów Politycznych, Kolegium Ekonomiczno-Społecznego SGH
  • Magdalena Janeczko

    Dzien dobry, czy istnieje możliwość wypisania sie z przedmiotu, którego nie chcę realizowac? Mam juz zadeklarowaną odpowiednią liczbe ECTS. Dziękuję z gory za pomoc.

    • Katarzyna Górak-Sosnowska

      Teoretycznie istnieje, w praktyce nie sądzę

      • Magdalena Janeczko

        Dziękuję Pani za odpowiedź. Czy mogę prosić o wskazówkę jak dokonać próby wypisania sie. przedmiotu? Za pomocą podania?

        • Katarzyna Górak-Sosnowska

          inaczej się nie da, chyba że się Pani włamie do systemu 😉
          a jakich argumentów użyć – tego nie powiem. Na dzisiejszym dyżurze chyba żadne do mnie nie przemówiły…