Ruszyły deklaracje semestralne na semestr letni, ale nawet gdybyśmy zamieścili o tym informacje we wszystkich możliwych miejscach i tak znajdzie się część studentów, którzy w ogóle się tym nie przejmą i w ogóle nie zadeklarują przedmiotów (tak, naprawdę się to zdarza, choć dotyczy to głównie pierwszaków; w tym semestrze było około 100 takich przypadków), albo zadeklarują znacznie mniej ECTS niż powinni.

Trudno mi domniemywać, z jakiego to robią powodu. Część być może zapomniała (nie, nie kupuję wyjaśnienia, że student w czasie wszystkich tur deklaracji przebywał w miejscu, gdzie nie było Internetu), a część może liczy na to, że jakoś to będzie. W końcu skoro student jest studentem, powinien móc studiować. Wydaje mi się, że sporą część niefrasobliwych studentów stanowią oportuniści. Widząc, że nie mogą zapisać się na zajęcia przez system WD, ponieważ nie ma miejsc, nie zapisują się wirtualnie, tylko starają się przez podanie. Tym razem wyjaśnienie brzmi: przecież się zapisałem i/lub przecież są miejsca. To, że tego typu działanie “na około” jest nie fair wobec tych studentów, którzy zapisali się planowo przez WD, albo – widząc że nie mogą się zapisać do wymarzonego wykładowcy wobec braku miejsc – zdecydowali się na zapisanie do innego, oportunistów nie interesuje. Zresztą pewnie wówczas nie byliby oportunistami.

Dla tej grupy studentów przygotowaliśmy od tego semestru zimny prysznic, który umożliwia nam art. 12.2 Regulaminu:

W przypadku niezłożenia deklaracji studenckiej w terminie, student może zostać wpisany przez dziekana na zajęcia dydaktyczne odpowiadające wymogom wynikającym z jego programu studiów.

Nie powinno być zaskoczeniem, że najpewniej rozumiemy ten zapis całkowicie odmiennie. Dla Państwa może to oznaczać konieczność respektowania przez DSM jakichkolwiek Państwa wyborów. Dla nas kluczowe jest słowo „może” i oznacza to, że w przypadku niezłożenia deklaracji semestralnej (a nie podania ręcznego, bo to nie jest deklaracją semestralną) możemy Państwa zapisać na jakieś zajęcia. Co więcej, możemy to zrobić w dowolny sposób, o ile zajęcia odpowiadają Państwa programowi studiów. I my ten sposób ustaliliśmy – jest to kryterium największej dostępnej liczby miejsc na danych zajęciach. Innymi słowy student składający podanie z prośbą o ręczne dopisanie go na zajęcia do konkretnych wykładowców może liczyć się z tym, że dopiszemy go owszem, ale na zajęcia bez uwzględnienia jego preferencji wykładowców, kierując się wspomnianym kryterium największej dostępności miejsc (a jeżeli nigdzie ich nie ma, wówczas w ogóle nie dopiszemy).

To, że w ten sposób może się Państwu rozsypać misternie skonstruowany w podaniu ręcznym plan jest efektem ubocznym tak przyjętego kryterium. Tyle że z punktu widzenia Regulaminu studiów plan spisany na podaniu nie jest deklaracją studencką. Można zatem powiedzieć, że rozsypuje się coś, co nie istnieje, choć zdaję sobie sprawę, że może to mimo wszystko wywoływać poczucie straty i różne negatywne emocje. Aby ich uniknąć, polecam skorzystać jednak z deklaracji w WD. Gwarantuję, że w ten sposób nikt Państwu nie odbierze kontroli nad własnym planem zajęć na najbliższy semestr.

(Visited 508 times, 1 visits today)
The following two tabs change content below.
prof. nadzw. dr hab., prodziekan Studium Magisterskiego SGH, pracownik Katedry Studiów Politycznych, Kolegium Ekonomiczno-Społecznego SGH