Odbyłam właśnie weekendową wymianę emaili z pewną studentką zaniepokojoną decyzją na jej podaniu. Dotyczyło ono możliwości wcześniejszego przystąpienia do egzaminu z powtarzanego przedmiotu, który – jak to się czasami zdarza – jest ostatnim elementem dzielącym ją od przekazania pracy do recenzji. Nic więc dziwnego, że nie chce czekać na sesję zimową, tylko szybciej pozbyć się tego ostatniego egzaminu.

Podobne podania pojawiają się niekiedy w DSM i choć dotyczą tego samego, motywowane są na różne sposoby. Jeden, chyba najczęstszy to chęć zaliczenia ostatniego brakującego egzaminu. Inny pojawia się w sytuacji, gdy student planuje wyjazd na studia zagraniczne, gdzie początek semestru zaczyna się przed naszą sesją egzaminacyjną (najczęściej poprawkową). Jedynym wówczas ratunkiem jest zaliczenie wszystkich egzaminów przed wyjazdem, zwłaszcza że z niezaliczonym przedmiotem zasadniczo studentów w świat nie wypuszczamy.

Regulamin studiów nie przewiduje wcześniejszego egzaminu, a jedynie dwa terminy sesji egzaminacyjnej, które odbywają się w z góry ustalonych terminach. Przewiduje natomiast egzamin prawach zerówki (art. 22.7):

Wykładowca może zorganizować nieobligatoryjny egzamin zerowy w terminie wcześniejszym niż pierwszy termin zaliczenia zajęć.

Można zatem założyć, że wcześniejszy termin dla potrzebującego studenta to jakby taka indywidualna zerówka. Z perspektywy mojej i rzeczonego podania kluczowe jest pierwsze słowo tego punktu „wykładowca”, albowiem wyłącznie wykładowca decyduje o tym, czy egzamin zerowy zorganizować, czy nie. Jedyne co mogę zatem napisać na podaniu o wcześniejszy termin egzaminu to: „Podanie bezprzedmiotowe – ew. wcześniejszy termin egzaminu ustala prowadzący zajęcia” i dodać ewentualnie magiczny art. 22.7.

Nie oznacza to, że się nie zgadzam – po prostu moje zgoda niewiele ma do rzeczy, bo nie mogę (i nie zamierzam) wykładowcy do takiego egzaminu formalnie przymusić. Prośby o przymuszenie wykładowców pojawiają się zresztą głównie pod koniec semestru, gdy okazuje się, że student nie zdał przedmiotu w I terminie, szykuje się na wyjazd zagraniczny i nie będzie w stanie przystąpić do egzaminu poprawkowego, bo będzie już poza Polską. Również w tym wypadku jedyną osobą decydującą o innym terminie egzaminu niż w sesji jest wykładowca.

Czasami niektórzy z Państwa mimo wszystko nalegają na zgodę z dziekanatu tłumacząc, że wymagają jej wykładowcy. Nie wiem, w jakim stopniu wynika to z tego, że jednak taka indywidualna zerówka to dodatkowy nakład pracy związany z przygotowaniem egzaminu, pilnowaniem studenta, sprawdzeniem pracy i zaniesieniem ręcznego protokołu do DSM, w każdym razie proszę w takich wypadkach wskazywać art. 22.7 Regulaminu i ewentualnie ten wpis.

Ze strony DSM nie będzie, myślę, żadnych przeciwwskazań (o ile student faktycznie zapisany jest na zajęcia, bo zdarzają się przypadki dostarczania przez prowadzących ocen z przedmiotów nie znajdujących się w studenckich deklaracjach), zwłaszcza że nasza zgoda jest w tym wypadku wiążąca niewiele bardziej niż na padający za oknem śnieg. Możemy się zgodzić, a jego i tak – jak na razie – nie ma.

(Visited 718 times, 1 visits today)
The following two tabs change content below.
prof. nadzw. dr hab., prodziekan Studium Magisterskiego SGH, pracownik Katedry Studiów Politycznych, Kolegium Ekonomiczno-Społecznego SGH